Główne menu
Strona główna
Nasze akcje
Nasze kampanie
Nasz program
Galeria
Linki
Publicystyka
Propaganda
Sklep
Kontakt
Reklama
Biuletyn
Szukaj
W galerii
Kalendarz
Wrzesień 2010 Październik 2010
Po Wt Ś Cz Pi So Ni
Tydzień 35 1 2 3 4 5
Tydzień 36 6 7 8 9 10 11 12
Tydzień 37 13 14 15 16 17 18 19
Tydzień 38 20 21 22 23 24 25 26
Tydzień 39 27 28 29 30
Online
Odwiedza nas 58 gości
Logowanie
Zamów biuletyn




Polecamy
Mieszkanie prawem nie towarem!
BLOG: Piotr CiszewskiLewica.pl
Spacer Pic
Pfeil Strona główna

Pochód pierwszomajowy (Warszawa 1 V 2009) Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Redaktor: Marcin Karwowski   
04.05.2009.
1 maja 2009
  Warszawskie obchody święta pracy rozpoczęły się od wiecu zorganizowanego przez Kancelarię Sprawiedliwości Społecznej, w którym wzięło udział kilkadziesiąt osób.

Lokatorzy z Mińska Mazowieckiego mówili o tragicznej sytuacji mieszkaniowej panującej w ich mieście.

Około godziny 11.00 pod budynkiem giełdy rozpoczęła się demonstracja zorganizowana przez Lewicową Alternatywę, Nową Lewicę, Komunistyczną Partię Polski, Pracowniczą Demokrację i Stowarzyszenie "Wolność - Równość
- Solidarność". Wzięło w niej udział ponad 300 osób. Obecni byli również członkowie Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Inicjatywa Pracownicza, Polskiej Partii Socjalistycznej, Związku Syndykalistów Polski i Młodych Socjalistów, a także działacze organizacji lokatorskich - Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej i Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów. 

Zebrani przynieśli transparenty "Stop represjom za działalność związkową" (OZZ IP), "Kiedyś zomo dzisiaj banki, nie daj się trzymać w szachu" (LA) i "Kapitalizm zabija" LA. Główny transparent głosił "Kapitalizm nie działa".

Piotr Ciszewski z LA stwierdził, że hasło pochodu brzmi kiedyś zomo dzisiaj banki, ponieważ dawną dyktaturę partyjnej oligarchii zajmuje dziś dyktatura banków i kredytów uzależniających ludzi na wiele lat. Dodał, że tocząca się obecnie debata polityczna to farsa opierająca się na tym co powiedział Janusz Palikot czy Jarosław Kaczyński zamiast faktycznych problemach społecznych.

Przedstawiciel Nowej Lewicy mówił o znaczeniu 1 maja jako dnia walki o prawa ludzi pracy.

Zebrani przeszli następnie pod budynek giełdy papierów wartościowych, gdzie wystąpił Andrzej Smosarski (LA), który powiedział, że giełda polega na graniu w ruletkę miejscami pracy, zwłaszcza w sytuacji kryzysu ekonomicznego.

Podczas przemarszu spod giełdy demonstranci napotkali kilku członków neofaszystowskiej organizacji Falanga, w których kierunku poleciały z pochodu petardy.

Demonstranci przeszli głównymi ulicami miasta, skandując "Dość bankowej dyktatury", "Nasze prawo, prawo pracy", "Kiedyś zomo dzisiaj banki" oraz "Rząd na bruk, bruk na rząd". Wznoszono też hasła lokatorskie - "Lokatorzy to nie towar", "Chcemy mieszkań komunalnych" i "Mieszkanie prawem nie towarem".

Demonstracja zatrzymała się pod Kancelarią Prezesa Rady Ministrów.

Beata Karoń z KPP stwierdziła, że kryzys jest nieunikniony w gospodarce kapitalistycznej. Powiedziała, że należy wystąpić przeciwko stałemu pogarszaniu się warunków pracy, "uelastycznianiu" kodeksu pracy, zmuszaniu pracowników do pracy w nadgodzinach, zatrudnianiu bez umowy o pracę i nieuzasadnionemu obniżaniu wynagrodzenia.

Piotr Ikonowicz (NL) stwierdził, że rządzących nie obchodzi los lokatorów czy pracowników.

Demonstracja zakończyła się pod siedzibą Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan. Działacze LA spalili podobiznę przewodniczącej PKPP Lewiatan Henryki Bochniarz.

Marek Garztecki z PPS przyrównał kapitalizm do panującej obecnie świńskiej grypy. Wyraził przekonanie, że obie zarazy zostaną wkrótce pokonane.

Przedstawiciel NL stwierdził, że PKPP Lewiatan to grupa roszczeniowo nastawionych zatrudnicieli, a to właśnie pracownicy są prawdziwymi pracodawcami, ponieważ dają swoją pracę tym, którzy ich zatrudniają.

Zdjęcia z pochodu:
Foto1
Foto2

Relacja filmowa przygotowana przez Nową lewicę:
Część 1
Część 2

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
© 2008 Lewicowa Alternatywa