Główne menu
Strona główna
Nasze akcje
Nasze kampanie
Nasz program
Galeria
Linki
Publicystyka
Propaganda
Sklep
Kontakt
Reklama
Biuletyn
Szukaj
W galerii
Kalendarz
Wrzesień 2010 Październik 2010
Po Wt Ś Cz Pi So Ni
Tydzień 35 1 2 3 4 5
Tydzień 36 6 7 8 9 10 11 12
Tydzień 37 13 14 15 16 17 18 19
Tydzień 38 20 21 22 23 24 25 26
Tydzień 39 27 28 29 30
Online
Odwiedza nas 9 gości
Logowanie
Zamów biuletyn




Polecamy
Mieszkanie prawem nie towarem!
BLOG: Piotr CiszewskiLewica.pl
Spacer Pic
Pfeil Strona główna

Lokatorska niespodzianka (Warszawa 23 V 2009) Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Redaktor: Piotr Ciszewski   
30.05.2009.

 

 

Grupa lokatorów z Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów i Komitetu Obrony Lokatorów wsparta przez działaczy Lewicowej Alternatywy i Związku Syndykalistów Polski pikietowała 23 maja miejsce w którym odbywały się obchody 20 rocznicy wyborów 1989 roku.

Obchody współorganizowały władze Warszawy, które lokatorzy oskarżają o prowadzenie antyspołecznej polityki.

Pikietujący przypominali, że dziewiętnasty z 21 postulatów NSZZ "Solidarność" w sierpniu 1989 roku dotyczył skrócenia czasu oczekiwania na mieszkania.


Lokatorzy czekali na przybycie prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz która miała rozpocząć obchody rocznicowe, nie pojawiła się ona jednak.


Lokatorzy domagali się między innymi rozpoczęcia budowy wystarczającej liczby mieszkań komunalnych i wstrzymania wyprzedaży budynków razem z mieszkańcami.


Jesteśmy tu po to aby przypomnieć jak daleka od 19 postulatu Solidarności jest obecna polityka prowadzona przez ludzi odwołujących się przecież do tamtych tradycji - powiedział Piotr Ciszewski z WSL i LA. Dodał, że wolność nie polega na możliwości wrzucenia głosu do urny ale bezpieczeństwie, gdy człowiek nie musi na przykład obawiać się, że zostanie bezprawnie wyrzucony z domu przez kamienicznika przy biernej postawie policji.


Andrzej Smosarski z WSL i LA odniósł się do oficjalnej nazwy obchodów rocznicowych (Niespodzianka 2009 od dawnej kawiarni Niespodzianka w której miejscu się odbywały) i stwierdził, że jest to lokatorska niespodzianka dla samorządowców i polityków biorących udział w imprezie. Jako przykład bezprawia przedstawił przypadek Anny Kalbarczyk - lokatorki uczestniczącej w pikiecie, która w styczniu została bezprawnie wyrzucona z dziećmi z domu przez wynajmującego je właściciela, przy biernej postawie policji nie znającej prawa.


Organizatorzy obchodów ze Stowarzyszenia Wolnego Słowa wezwali policję twierdząc, że pikieta lokatorska jest nielegalna i przeszkadza w uroczystościach. Funkcjonariusze ograniczyli się do spisania kilku osób, a pikietujący podzielili się na grupy poniżej 14 osób, tak aby nie wymagano od nich dowodu wcześniejszego zgłoszenia protestu.


Reakcje zaproszonych gości były różne. Po zakończeniu protestu z jego uczestnikami rozmawiał Zbigniew Bujak twierdząc, że nie wiedział o sytuacji lokatorów w Warszawie.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
© 2008 Lewicowa Alternatywa