![]() |
| Metody działania LA |
|
|
|
| Autor: LA | |
| 27.01.2008. | |
|
Każda grupa osób, która ma ambicje długotrwałego efektywnego funkcjonowania, powinna starać się stworzyć własną koncepcję działalności, która najlepiej służyłaby osiągnięciu założonych celów. Także nasza organizacja, Lewicowa Alternatywa, wypracowała własną metodykę postępowania, którą prezentujemy poniżej. Nie rościmy sobie przy prawa do monopolu na mądrość, nie zamierzamy nikogo pouczać czy namawiać do kopiowania. Sądzimy za to, że opisanie jej być może zachęci kogoś do współpracy z LA, a osobom nie znającym naszej organizacji pozwoli ją poznać lepiej, a także odeprze ewentualne zarzuty pod naszym adresem. Lewicowa Alternatywa, zgodnie z przymiotnikami zawartymi w nazwie, jest organizacją skupiającą ludzi o poglądach lewicowych, w tradycyjnym tego słowa znaczeniu. Równość, wolność, braterstwo, partycypacja pracownicza, emancypacja grup słabszych ekonomicznie i defaworyzowanych w kapitalizmie, sprzeciw wobec wyzysku i autorytaryzmu, negacja systemu wolnorynkowego, walka o rzeczywiste zrównanie praw kobiet i mniejszości obyczajowych, niezgoda na nacjonalizm - to zręby wyznawanej przez nas ideologii. W dzisiejszej rzeczywistości te proste i dość oczywiste hasła wydają się wystarczająco radykalne, abyśmy nie musieli podlewać ich sosem rewolucyjnej frazeologii, napuszonej hasłowości czy optymistycznej mitomanii. Pomiędzy polityką a działalnością społeczną Nasze pojmowanie polityki sięga daleko głębiej niż dzieje się to w przypadku wielu organizacji czy grup politycznych, które zazwyczaj skupiają się na formułowaniu postulatów, a następnie w oparciu o nie próbują uzyskać wpływ na organa władzy politycznej, aby od góry zmieniać rzeczywistość. Nie wierzymy w efektywność tej ścieżki działania - razi nas jej technokratyzm, naiwność wiary w możliwość ręcznego sterowania rzeczywistością przez nielicznych polityków czy wszechobecną biurokrację rządową, brak społecznego wymiaru działań. Bo dla nas, członków LA, sfera polityki stanowi właśnie naturalne przedłużenie działalności społecznej - pomocy bliźnim - ograniczonej z natury rzeczy przez bariery wynikające z istniejącego porządku prawnego, ekonomicznego czy po prostu widzimisię decydentów. Nie jesteśmy więc organizacją o formule działania partii politycznej, ani nie udajemy organizacji pozarządowej, ale staramy się łączyć pozytywne cechy obu modeli, próbując dostarczać ludziom konkretnej pomocy, a jednocześnie budować zaplecze dla nacisku społecznego, na istniejące struktury biznesowe i polityczne. Nie łudzimy się, że jakikolwiek przewrót polityczny naprawi rzeczywistość sam w sobie. Mamy świadomość, że sama aktywność społeczna - niezależnie od poziomu jej natężenia i szlachetnych intencji zaangażowanych w nią osób - nie jest w stanie naprawić wad ustroju, którego sednem jest wyzysk i komercjalizacja życia. Nie dostrzegamy też sprzeczności między dążeniem do całościowej zmiany, a codzienną mitręgą taktyki "małych kroczków" w dochodzeniu do celu. Ten swoisty mariaż romantyzmu w kreowaniu celów oraz świadomości potrzeby pracy organicznej, być może najlepiej oddaje nasze hasło "radykalni w poglądach, konkretni w działaniu". Wierzymy, że rzeczywistość można zmieniać, ale tylko od dołu, wychodząc od podstawowych, codziennych spraw każdego z nas. Wychodząc od problemów związanych z mieszkaniem, pracą, wolnością osobistą, prawem do realizacji własnych marzeń. Wierzymy, że mogą to czynić nie tylko decydenci, ale zwykli ludzie, jeżeli tylko uzbroi się ich w idee, wiedzę, zdolność samoorganizowania, wiarę w zwycięstwo i - przede wszystkim - umiejętność kooperacji. Wierzymy, że zmiana jest możliwa, jeżeli społeczeństwu uda się zorganizować dla realizacji konkretnych, nie zawsze wielkich celów a jednocześnie stworzyć najsilniejsze lobby - lobby zwykłego człowieka - na rzecz dokonania przełomu tam, gdzie tylko całościowe zmiany mogą ulepszyć rzeczywistość. Zasady działania Z powyższych powodów stworzyliśmy koncepcję działania, która ma za zadanie umożliwić ludziom wrażliwym i aktywnym efektywne działanie zarówno w przestrzeni politycznej jak i społecznej. Opiera się ona na następujących filarach: - aktywność członków organizacji Przyjęta przez nas zasada, że "do LA się nie należy, w LA się działa", ma mobilizować wszystkie osoby wewnątrz naszej grupy do rzeczywistego uczestnictwa w działaniach. Nie jest to zagrywka na pokaz ani objaw samozadowolenia, ale pewien ideał, który mamy na uwadze realizując swoje codzienne obowiązki. Nie dążymy do wyborczej przepychanki, nie potrzebujemy więc mitologizowania naszych możliwości. W miarę naszych możliwości, każdemu staramy się stworzyć pole dla realizacji jego pomysłów, pasji czy osobistych priorytetów, ale nikogo nie trzymamy w organizacji na siłę, rezygnując tym samym z kreatywnej księgowości i opierania się na nieistniejącym potencjale. Z opornymi wobec idei aktywnego członkostwa lub tracącymi możliwości działania wskutek przyrostu obowiązków służbowych czy rodzinnych, żegnamy się bez urazy, często zachowując nader sympatyczne kontakty towarzyskie. Wreszcie, dla osób, które chcą wspierać nasze działania, ale nie dysponują odpowiednią ilością wolnego czasu stworzyliśmy także instytucję "członka wspierającego", do którego obowiązków należy jedynie opłacanie składek i uczestnictwo, w ramach możliwości, w akcjach organizacji. Taka formuła aktywnego członkostwa powoduje nieraz, że postrzega się niekiedy LA jako z założenia organizację środowiskową czy wręcz kadrową, zupełnie zresztą niesłusznie. Prawdą jest jednak, że zostają u nas na dłużej zazwyczaj osoby o sporych umiejętnościach przynajmniej w jednej dziedzinie, orientujące się w celach organizacji i posiadające pewną wizję własnego udziału w ich realizacji, o stosunkowo wysokim kapitale społecznym. Ceną, którą przychodzi nam za to płacić, jest kameralność organizacji, osłabiająca może jej możliwości, ale nie w stosunku do wirtualnej rzeczywistości, którą moglibyśmy sobie łatwo wmówić. - otwartość działań Dążąc do zwiększenia efektywności naszych poczynań, nie tylko nie zamykamy się w środowisku własnej organizacji, ale nawet przygotowaliśmy specjalne płaszczyzny współdziałania w konkretnych sprawach z osobami, które reprezentują odmienne idee czy podejście do polityki. Współpracy różnych środowisk politycznych i obywatelskich, wrażliwych na krzywdę ludzką i dostrzegających palące problemy społeczne, służy formuła kampanii celowych, które dotyczą określonego tematu i są otwarte dla osób spoza LA, w tym członków innych organizacji i osób nie zrzeszonych. W ramach działań tego typu takich jak np. Kampania Mieszkanie Prawem Nie Towarem, zajmujemy się pomocą środowiskom zagrożonym przez określone działania kapitalistycznego systemu, szczegółową identyfikacją sytuacji w danym obszarze tematycznym, formułowaniem możliwie konkretnych postulatów oraz odnalezieniem dlań właściwych odbiorców (decydentów) oraz organizowaniem osób zainteresowanych w tworzeniu siły nacisku czy reprezentowania własnych interesów. Akcje realizowane podczas poszczególnych kampanii reklamowane są zawsze przede wszystkich pod ich szyldem, z pewną szkodą dla promocji LA, ale z widoczną korzyścią w postaci przyciągania do wspólnych działań ludzi spoza kręgu naszej organizacji. Innowacyjność tego pomysłu powodowała i nadal powoduje obawy niektórych osób i organizacji, że formuła kampanii celowych może stanowić przykrywkę dla realizacji pewnych interesów naszego środowiska, np. akcji werbunkowej. Nie są to podejrzenia uzasadnione, bo jakkolwiek dążymy do zwiększenia liczby swoich działaczy - jak każda organizacja lewicowa, a więc wystrzegająca się elitaryzmu - to nie za cenę sekciarstwa. Nasze doświadczenia wskazują, że lepiej mieć konkretnych i przyjaznych partnerów na zewnątrz grupy niż kogoś, kto dał się może przekonać do szyldu, ale nie jest w stanie działać dla nam celów bliskich. A że postawa taka się opłaca zaświadcza fakt, że organizacji naszej - jeżeli traktować ją jako przedłużenie obu istniejących wcześniej podmiotów (działającej od 1997 roku Lewicowej Alternatywy i powstałego w 2001 roku Czerwonego Kolektywu; obie organizacje połączyły się w 2003 roku) - niedługo stuknie dziesiąty rok istnienia. Warto zaznaczyć, iż formuła kampanii nie jest jedyną, którą stworzyliśmy, aby zachęcić potencjalnych partnerów do wytężonej pracy. Z inicjatywy LA działają grupy robocze, zajmujące się interesującymi organizację kwestiami. Ich zadaniem jest opracowanie teoretyczne zagadnień na potrzeby obecnych i przyszłych kampanii. Podobnie jak kampanie celowe, także i grupy robocze są otwarte dla wszystkich chętnych - tak z LA jak i spoza organizacji. Diagnozą sytuacji w dziedzinie szeroko rozumianego mieszkalnictwa i sytuacji pracowników czasowych, zajmują się już teraz członkowie wyspecjalizowanych ciał działających w ten sposób. W przyszłości, jeżeli znajdą się osoby chętne do współpracy, chcielibyśmy poszerzyć zakres prac o tematy takie jak m. in.: system emerytalny, spółdzielczość socjalna, sytuacja ekonomiczna kobiet, minimalny dochód gwarantowany. Owoce wspólnej pracy nie będą własnością LA, ale dorobkiem wszystkich uczestników prac, a ich wyniki będą na bieżąco publikowane na stronach internetowych poszczególnych kampanii. Akceptując otwartość inicjowanych przez siebie działań, członkowie LA z natury rzeczy chętnie uczestniczą w podobnych przedsięwzięciach na zaproszenie innych grup. Jako przykład można tu podać zaangażowanie naszych działaczy w zapoczątkowaną przez Ogólnopolski Związek Zawodowy Inicjatywa Pracownicza Kampanię na rzecz Pracowników Sezonowych i Emigrantów. W nadaniu jej treści i formy członkowie LA uczestniczyli od początku bardzo aktywnie, m. in. pomagając w opracowaniu materiałów informacyjnych dla polskich pracowników wyjeżdżających w poszukiwaniu pracy do innych krajów europejskich czy uczestnicząc w głośnej akcji nacisku na sieć TESCO, stosującą wyjątkowo obrzydliwe formy wyzysku wobec pracowników z Europy Wschodniej. Inną inicjatywę nakierowaną na konkretny cel - Komitet Pomocy i Obrony Represjonowanych Pracowników - także staramy wspierać się od samego początku, dostarczając wsparcia technicznego, uczestnicząc w systemie poradnictwa prawnego oraz biorąc udział w akcjach promocyjnych i manifestacjach ulicznych. Wreszcie, od pewnego czasu, LA uczestniczy w organizacji kolejnych Ogólnopolskich Konferencji Pracowniczych mających na celu stworzenie wspólnej platformy współpracy między organizacjami lewicy i związkami zawodowymi. W tym wypadku nasz udział polega zarówno na przygotowaniu konferencji od strony organizacyjno-finansowej jak i wkładzie merytorycznym. - demokracja wewnętrzna Wychodząc z założenia, że uczciwość i szacunek wobec siebie samych oraz dążenie do realizacji zasady równości stanowią warunek powodzenia naszych działań (nie mniej istotny niż nasza wola działania, umiejętności i wybór odpowiednich narzędzi), postanowiliśmy zorganizować naszą wspólną przestrzeń działania na zasadach możliwie jak najbardziej demokratycznych. W LA nie istnieją mechanizmy, które formalizowałyby istnienie liderów, a jedyna ścieżka wpływania na kształt decyzji opiera się na umiejętności przekonania większości członków do swojego projektu. Nie przewidziano w LA miejsca dla prezesów, prezydentów, nuncjuszy, przewodniczących czy innego typu decydentów, podobnie jak kolegialnych ciał zarządzających w rodzaju zarządów, rad nadzorczych czy senatów. Z samej istoty naszych poglądów wynika pragnienie, aby funkcja sekretarza / sekretarki określała osobę prowadzącą sekretariat, a koordynatorzy posiadali uprawnienia jedynie do koordynacji. Wszystkie istniejące funkcje mają charakter organizacyjny lub techniczny, a poszczególne ośrodki miejskie zachowują niemal całkowitą niezależność w kształtowaniu swoich działań, choć - w trosce o ich efektywność i spoistość organizacji - staramy się stosować zasadę konsultacji i koordynacji naszych poczynań. Mimo, że decyduje większość, nie oznacza to wymuszenia zachowań na przedstawicielach opcji, która przegrała głosowanie - każdemu działaczowi / działaczce LA przysługuje bowiem jego święte i niepodważalne prawo nie brania udziału w akcjach czy projektach, których celów nie rozumie bądź nie zgadzają się one z jego / jej osobistymi przekonaniami. Warunkiem jest wyjaśnienie swojej rezygnacji z uczestnictwa na piśmie, tak, aby zaniechania wynikające z przekonań nie były mylone z lenistwem, bo to podważałoby zasadę aktywności. W praktyce, zasada ta wykorzystywana jest bardzo rzadko, ale na co dzień daje ona poczucie godności osobistej, na które zasługuje każdy człowiek. Respektując zasady demokracji, rozumiemy, że nie powinna ona szkodzić efektywności naszych działań. Wolność to nie bałagan, a partycypacja w podejmowaniu decyzji powinna iść zawsze krok w krok z uczestnictwem w realizacji. Równość obowiązków - nie rozumiana oczywiście na sposób skrajnie dosłowny, bo ludzie różnią się od siebie umiejętnościami, temperamentem czy sytuacją w życiu osobistym - stanowi, w naszym odczuciu, taki sam wyznacznik demokracji, jak równość praw. Im bardziej cenimy wewnętrzną demokrację, tym bardziej staramy się zapobiegać marnowaniu jej owoców przez złe wykonawstwo wspólnych decyzji. Tego rodzaju podejściem staramy się kształtować swoistą wewnętrzną dyscyplinę w wykonywaniu działań, nie opierając jej jednak na systemie kar i nagród, ale na przekonaniu, że wynika to po prostu z konieczności uczciwego zachowania wobec siebie. I tu, jak to w życiu bywa, napotykamy niekiedy na kłopoty z pogodzeniem wolności osobistej z wymogami obowiązkowości i zaangażowania, ale samo istnienie takiej reguły, w dodatku jasno artykułowanej, ułatwia pokonywanie tej, pozornej tylko sprzeczności. - solidarność wzajemna Każdej osobie, należącej do LA, przysługuje prawo do pomocy w sytuacji kryzysowej, związanej z naszą aktywnością polityczną. Radykalna lewica i ruch anarchistyczny często są obiektem represji - czy to ze strony państwa czy ze strony pracodawców. Zwolnienie z pracy za próbę założenia związku zawodowego czy przeprowadzenie akcji protestacyjnej, oskarżenie o zakłócanie porządku publicznego czy udział w nielegalnym zgromadzeniu, a także ryzyko doświadczenia przemocy ze strony ruchów nacjonalistycznych i faszystowskich są zdarzeniami, które mogą spotkać każdego / każdą z nas. W ramach naszych skromnych możliwości staramy się więc pomagać tym osobom z LA, które takich sytuacji doświadczyły - zarówno w postaci wsparcia materialnego czy psychologicznego, jak i kampanii solidarnościowej: nagłaśnianie problemu, demonstracje i pikiety, pomoc w postępowaniu sądowym. Tę zasadę, w ramach posiadanych środków i możliwości, staramy się także odnosić do osób z innych grup czy organizacji radykalnej lewicy i ruchu anarchistycznego - tak w kraju jak i na świecie. Solidarność uznajemy za najlepszą broń świata pracy przeciwko represjom, które nierzadko na nas spadają. W tym względzie za motto przyjmujemy hasło amerykańskiego związku zawodowego IWW (Industrial Workers of the World) "Uderzenie w jednego z nas przyjmujemy za uderzenie w nas wszystkich!". Jak nasza metoda wygląda w praktyce? Powyższe, podstawowe filary naszego działania, mają swój wpływ na pewną rutynę naszej aktywności, która sama w sobie nie jest naszym celem. Każdemu działaniu, które chcemy wykonać, albo w realizacji którego chcemy pomóc, towarzyszy szereg posunięć, które zazwyczaj układają się w niemal identyczną ścieżkę postępowania. Na początku każdego projektu staramy się, niemal zawsze, teoretyczne rozpoznać temat. Składa się na to zarysowanie wstępnej diagnozy problemu, zebrania opinii o problemie, określenie podstawowych celów, narzędzi działania i postulatów. Następnym krokiem jest zawsze poszukiwanie partnerów, którzy wspierali by nasze działania, przy czym specjalną uwagę przywiązujemy do pozyskania środowisk, których dany temat bezpośrednio dotyczy albo stawia ich w sytuacji zagrożenia. Jak ognia staramy się unikać reprezentowania kogoś bez jego wiedzy, zabiegania o jego sprawy bez wyraźnego upoważnienia czy narzucania mu się w jakikolwiek inny sposób, traktując to jako sedno uznawania podmiotowości drugiego człowieka. Często, postawa taka wydłuża nieco proces podejmowania decyzji czy dochodzenie do wykonania określonych czynności, jednakże w tej kwestii usiłujemy być konsekwentni. Na tym etapie, pojawia się też często konieczność wsparcia zagrożonych środowisk czy wręcz konkretnych osób przez podstawowe formy pomocy takie jak dostarczenie informacji prawnej, nagłośnienie sprawy w mediach i w społeczności lokalnej, organizacja manifestacji ulicznej czy innej formy nacisku. Potem, pozostaje nam już tylko koncentrować się na zwiększaniu presji na decydentów politycznych, opinię publiczną czy bezpośredniego przeciwnika, przy podtrzymywaniu forma aktywności z wcześniejszych etapów działania. Zakończenie Powyższy opis z pewnością nie zawiera wszystkich form działania naszej organizacji, a stanowi jedynie zarys naszej metody funkcjonowania, której ocenę pozostawiamy Czytelnikowi. Zabrakło tu miejsca, aby wspomnieć o niektórych inicjatywach społecznych, które realizujemy na co dzień (np. biblioteka społeczna) i argumentować szerzej na korzyść wyboru takiego sposobu działania. Sądzimy jednak, że i taki opis podejścia naszego środowiska do stawianych sobie zadań pozwoli lepiej zrozumieć nasze podejście do wielu spraw, ludzi i organizacji. A także rozwieje ewentualne obawy osób i środowisk, które w naszym ukierunkowaniu na pewne formy aktywności niesłusznie dostrzegały objawy arogancji czy sekciarstwa. Zachęcamy więc do wsparcia naszych działań i aktywnego zaangażowania! |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|








