![]() |
| Przeciwko antyspołecznej dyrektywie |
|
|
|
| Autor: MKA | |
| 27.01.2008. | |
|
"Trybuna" 13.02.2006 "GLOBALNY RYNEK TO GLORALNA NĘDZA!" "Europa socjalna, nie liberalna!" skandowali przeciwnicy tzw. Dyrektywy Bolkesteina. W sobotę w kilku miastach odbyły się protesty przeciwko projektowi Bolkesteina, który liberalizuje rynek usług w UE. W Warszawie pikietowało ok. 100 osób z kilkunastu organizacji m.in. Pracowniczej Demokracji Lewicowej Alternatywy (LA) , Zielonych 2004 i Federacji Anarchistycznej Praga. Protestujący krzyczeli: "Bolkestein -Frankesteh1", "Dyrektywa nie przejdzie". -Uważamy, że ta dyrektywa jest wstępem do całkowitej komercjalizacji rynku usługowego -uważa Piotr Ciszewski z CK-LA. Zdaniem Jakuba Grnegorczyka z LA, dyrektywa jest niekorzystna, ponieważ zgodnie z nią polscy pracownicy będą zmuszeni do pracy za granicą na polskich warunkach, w tym placowych. Dariusz Szwed z Zielonych 2004 podkreślał, że dyrektywa doprowadzi do obniżenia standardów. -W jej myśl finna usługowa będzie musiała stosować się jedynie do prawa krąju, w którym została zarejestrowana, a nie tego, w którym prowadzi działalność -uzasadniał. Grnegorz Ilka z Ogóhlopolskiego Związku Zawodowego Konfederacja Pracy mówił m.in. o wykorzystywaniu polskich pracowników sezonowych w Danii. Jego zdaniem, wprowadzenie liberalizacji usług przyczyni się do wzrostu tego typu działań. -Neoliberalowie chcą przyjęcia tego projektu, ale to nie oni będą pracować na jego zasadach, naszym zdaniem gorszych i antypracowniczych, tylko robotnicy - mówił w Poznaniu Maciej Roszak z Nowej Lewicy. Tam w centrum miasta protestowali m in. dzialacze Zielonych 2000, Stowarzyszenia Lepszy Świat oraz Towarzystwa Oświaty Robotniczej Świt. Według Roszaka, przedsiębiorcy dzięki tej dyrektywie zarejestrują firmy tam, gdzie będą dla nich korzystniejsze warunki, a pracownicy zostaną zepchnięci na da]szy plan. Demonstracje odbyły się również w Katowicach, Mysłowicach, Częstochowie, Gdańsku, BieIsku-Bialej, Ełku, Łodzi i we Wrocławiu. W Warszawie protestujący spotkali się z niewielką grupką zwolenników kapitalizmu, którzy demonstrowali w obronie projektu Bolkesteina. Polski rząd nie widzi nic złego w dyrektywie Bolkesteina. Sekretarz stanu w Urzędzie Komitetu Integracji Europejskiej Jarosław Pietras powiedział PAP, że jej zapisy mają szczegóhle znaczenie dla polskich firm usługowych i calej gospodarki. |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|








